Kulturowe impresje na miarę dzisiejszych czasów. Jakie są i dlaczego się tworzą? Czy zawsze były?

Odnaleźć się w dzisiejszym świecie to nie lada wyczyn. W każdym, najbardziej niepozornym miejscu spotkać można znak zapytania, który będzie nas zadziwiał jeszcze nie jeden raz. Nie istniejemy w zamknięciu, więc takie okoliczności będą zawsze się zdarzały. Nie żyjemy jakby za murem, jak w okresie komunizmu, więc kultura, zwyczaje i inne zjawiska będą pojawiać się na naszym podwórku. Nie warto się przed tym bronić, gdyż jesteśmy w stanie na tym zyskać. Wszystkie kraje bowiem lepiej się rozwijają, jeśli umożliwiają innym dochodzić do głosu, oczywiście w pewnych granicach.

pl.sii.eu/

Jeśli chodzi o dominującą kulturę w dzisiejszych czasach, to jest nią z pewnością kultura korporacji. Pojęcia jak service desk (więcej) czy outsourcing it, są na porządku dziennym w każdej wielkiej, światowej korporacji. Te terminy jak znaki, jak wytrychy do innego świata, stają się pewnymi drogowskazami dla wszystkich zatrudnionych osób w korporacji. Gwarantują lepsze poznanie miejsca, w jakim pracują, jego obyczajów i kultury.

To raczej zwyczajne, iż zawsze są takie kulturowe zjawiska. Zresztą angielski i korporacyjna kultura to w dzisiejszych czasach standardowe zjawisko, nie możemy bronić się przed tym jak opętani wymachując rękami. Przed latami 90. mieliśmy inną kulturę, radziecką, tak więc byliśmy zmuszeni znać język rosyjski. Kto nie znał, ten albo nie piastował jakiegoś ważnego stanowiska, albo po prostu nie chodził do szkoły. Jest jeszcze jedno wytłumaczenie, kto nie znał, ten świadomie nie chciał go znać. Dziś przed angielskim tak się nie bronimy, gdyż nie jest on nam narzucony, ale musimy go znać. W każdych czasach znajdziemy więc taki miękki nacisk, miękki przymus, iż powinniśmy coś znać, aby odnaleźć się w świecie.

Zdalna praca programisty
Autor: pixabay.com
Źródło: pixabay.com

Można to zaakceptować jeszcze z innych powodów. Właściwie nauka obcego języka. to właściwie zupełne nowa umiejętność, jaką warto znać. Pomyślmy jakbyśmy robili to dla własnego rozwoju, a nie dla jakiegoś odgórnego planu. W takiej sytuacji taka nauka jest bardziej przyjemna i na pewno bardziej skuteczna. Może również być ciekawą przygodą, poznawanie nowej kultury przyswajając język obcy, ale na swój sposób bez nakazu i narzuconej metody. Takie coś na pewno korzystniej zadziała niż wszystkie lekcje, jakie wkuwamy „na blachę”.